Marzenia pojawiają się o rozmiar za duże, byśmy mogli do nich dorosnąć – Josie Bissett
1.Niektórzy zostali zniechęceni
Świat jest pełen niszczycieli i zabójców marzeń. Są tacy, którzy dochodząc do pewnego pułapu w swoim życiu, nie podążają już za  żadnym marzeniem, mają stałą prace, dom, dzieci i koniec. Gorzej jest jeżeli spotkasz na swojej drodze osobę, która nie lubi jak ktoś ma marzenia – odbiera im to pewność siebie. Nazwijmy ich zawistnikami.
Jest to poparte wieloma różnymi eksperymentami, robiącymi niekiedy na małpach. Zamykając je do klatki, gdzie był duży słup, a na górze banany. Małpa dochodząc prawie do bananów zostawała oblewana zimną wodą i z piskiem zsuwała się. Każda kolejna próbując, doświadczała tego samego i żadnej nie udało się dojść do bananów. Kiedy wpuszczono nową małpkę do klatki i próbowała wspiąć się na słup, zostawała od razu ściągana na dno przez rówieśniczki.
Być może Ty też byłeś ściągany na dół przez innych? Może ludziom z twojego otoczenia wcale nie podobało się, że chcesz osiągnąć więcej niż oni… ja tak miałem, zniechęcano mnie do posiadania marzeń. Za każdym razem kazano mi „zejść na ziemie”… a te osoby przecież chroniły mnie przed bólem i rozczarowaniem. Tak, czy inaczej jeżeli ktoś zniechęca Cię do marzeń, GŁOWA DO GÓRY. Po pewnym czasie odechce im się, zauważą, że nie mają wpływu i odpuszczą. Musisz jedynie ten okres wytrwać i mocno wierzyć.
2. Niektórzy doznali rozczarowań 
Każdy z nas wie co to znaczy złe doświadczenie. Niespełnione pragnienia, rozwalone nadzieje. Ile ja przechodzę rozczarowań w okresie wychodzenia z bajkowego świata, w którym byłem Bogiem, myślałem, że wszystko jest taki łatwe, na pstryknięcie palcem. Rozczarowania mogą człowieka zniszczyć, albo umocnić.
Mark Twain powiedział ” Z każdego doświadczenia powinniśmy wynosić jedynie mądrość, jaką w sobie zawiera i nic poza tym, aby nie zachowywać się jak kot, który przysiadł na gorącej pokrywie pieca. Drugi raz już tego nie zrobi – i dobrze; ale nigdy też nie usiądzie na zimnej”.
Też się o tym przekonałeś? Bo ja tak. Gdy coś idzie źle, mówisz „Nigdy tego nie zrobię!”, czy może „Co robię nie tak, że mi nie wychodzi? Co trzeba zmienić, albo udoskonalić?” Pierwsze podejście jest błędne, jeśli chodzi o marzenia. Przecież wiadome jest że z takim nastawieniem, możesz o nich zapomnieć.  Cena za osiągnięcie sukcesu, jaką trzeba zapłacić to ilość pokonanych porażek. Jednym wychodzi coś z łatwością, a drudzy doświadczają porażki raz za razem, zanim posuną się do przodu. Margaret Thatcher, była premier Wielkiej Brytanii stwierdziła „By zwyciężać, czasem trzeba stoczyć wiele bitew” i zgadzam się z tym jak najbardziej. Opisuję w tym poście, że nie warto rezygnować z wali z byt wcześnie. Zobacz => http://marcinkurzepa.pl/zadnej-wielkiej-bitwy-nie-wygrano-dzieki-obronie/
3. Niektórzy godzą się na przeciętność 
TAK! Marzenia wymagają, by sięgać wysoko, wykraczać poza to, co przeciętne. Rozumiesz? Nie można podążać za marzeniem i jednocześnie pozostawać w bezpiecznej strefie komfortu. Marzenia i przeciętność nie idą ze sobą w patrze.
Czasem po prostu brak nam inspiracji do marzeń. Jeżeli naszym celem jest to co przeciętne, chętnie wtedy przychodzi nam obarczanie innych za ten stan, winienie za okoliczności, czy system. Ahh ja byłem taki głupi i tak robiłem… Wiesz, że tak na prawdę przeciętność to Twój wybór?
Przestańmy proszę bredzić, że przeciętność jest zakorzeniona w Polsce, społeczności, czy szkolnictwie. To osobisty problem, ponieważ jedna osoba może podczas chodzenia do szkoły rozwijać swoją markę, rozwijać swoje umiejętności, podejmować odważne decyzje, a druga tego nie robi, tłumacząc się i mając wymówki.
Ludzie, którzy nie posiadają inspirujących marzeń i nie żyją nimi, są narażeni na bezcelowe dryfowanie po życiu, czy fruwanie jak liść, który poleci tam gdzie wiatr zawieje. Ich dni stają się nieciekawe, monotoniczne i w końcu oni tacy się stają.
Pisarz Kenneh Hildebrand pisze „Najuboższym ze wszystkich ludzi jest nie ten, kto nie ma grosza przy duszy. Ale ten, kto nie ma marzeń…” Taka osoba wypala się, zamiast traktować, życie jak ocean, patrzy na nie jak na staw. Kolejne godziny każdego dnia wypełniane rutyną i błahymi czynnościami, męczą. Nic dziwnego, że ogrania go niezadowolenie, staje się kłótliwy i  „ma dość”.
Jeśli masz poczucie, że Twoje życie jest bardziej przeciętne niż byś sobie tego życzył, musisz więcej marzyć! Rozumiesz? Nic tak nie pomaga zerwać się rano z rutyną, jak warte zachodu marzenie.

4. Niektórym brakuje pewności siebie
Moim zdaniem trzeba mieć poczucie pewności, by otwarcie mówić o swoich marzeniach i dużo wiary w siebie, by za nimi podążać. Jaką masz postawę wobec życia? Czasem właśnie ona decyduje. Im wyższe pocicie własnej wartości tym większa gotowość ponoszenia ryzyka.  Dobra konkretniej! INNYMI SŁOWY, IM WIĘCEJ MASZ W SOBIE PEWNOŚCI, IM BARDZIEJ WIERZYSZ W SIEBIE I SWOJE MOŻLIWOŚCI, TYM MNIEJ PRAWDOPODOBNE, ŻE SIĘ PODDASZ I ZREZYGNUJESZ Z KOLEJNYCH PRÓB ZDOBYCIA TEGO, NA CZYM CI ZALEŻY.
Najcięższa granica to bliscy. Marzenia są kruche. Na największe ryzyko narażone są, gdy nie akceptują ich ci, których kochasz i szanujesz, jak to osłabia.. Albo wtedy kiedy nie masz za sobą pozytywnych doświadczeń i sukcesów, które wzmocniłyby Twoją pewność siebie.  Ja jak zaczynałem, miałem same, ale to same negatywne zdania i opinie na swój temat przez samego siebie – haha, najgorsze co może być.
Judith Bardwick twierdzi „Nasze poczucie pewności siebie pochodzi z wiedzy dotyczącej samego siebie oraz akceptacji zarówno mocnych stron jak i ograniczeń, a nie z opinii otoczenia na nasz temat” Rozumiesz? Nie ważne jest co ktoś myśli i mówi o Tobie, ważne jest to co ty sądzisz na swój temat. Kiedy zaczynasz to Ty powinieneś siebie samego doceniać, a nie oczekiwać tego od innych. W innym wypadku wypalisz się i zginiesz.
5. Niektórym brakuje wyobraźni 
Jak ludzie odkrywają swoje marzenia? Marząc! Masło maślane z masła maślanego. Wydaje się zbyt proste prawda? Ale to wszystko zaczyna się od wyobraźni. Ja kiedy prowadzę swoją listę 1000 marzeń i myślę sobie „a dopisze coś” to nie napiszę, dopóki nie zobaczę tego w głowie, coś mi nie pozwala tego napisać, albo po prostu nie wiem jak to ubrać w słowa.
Wyobraźnia to grunt, na którym wzrasta marzenie! – Albert Einstein 
Proszę Cie tylko nie trać nadziei. Wychowałeś się w środowisku, które zniechęcało do marzeń, albo uważasz, że jesteś zwykły i nie masz daru wyobraźni? Przestań! Tą zdolność ma każdy z nas. Dużo jest przykładów na temat małych dzieci i jak to zanika im kreatywność wraz ze wzrastaniem. Każde dziecko marzy i ma wyobraźnię.
Czytając i opracowując ten wpis na bazie książki John. C. Maxwella „Moc marzeń” jest tu napisane coś bardzo mnie poruszającego, pod czym i ja się podpisuję. „Co więcej , niektórzy uważają, że im bardziej ponure środowisko, w którym się wychowałeś, tym Twoje potencjalne możliwości do snucia marzeń są większe. ”
Nie ważne, ile mamy lat, czy jak się czujemy; ciągle spoczywają w nas nieodkryte pokłady możliwości i ciągle mamy w sobie piękno, które czeka, by się narodzić. „NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY MARZYĆ” .
Kończąc ten obszerny wpis chcę Cię poinformować o tym , że organizuję i przygotowuję szkolenie Power Of Big Dreams. Możesz więcej dowiedzieć się o nim na http://powerofbigdreams.pl/ 

Dziękuję, że przeczytałeś tak długi wpis. Pozdrawiam i do zobaczenia,

Marcin Kurzępa