Ale dlaczego?

 

Spójrz, mamy 2015 rok, czasy zmieniają się diametralnie szybko. Przez najbliższe kilkanaście lat do internetu wejdzie 2 miliardy ludzi- potencjalnych klientów.  Technologia rozwija się coraz bardziej. Powinieneś zdać sobie z tego sprawę. Produkowane są samochody elektryczne. W stanach w ciągu kilku lat ma wejść ok. 6-7 tysięcy taksówek, którymi będą sterowały komputery, przez co ok. kilkudziesięciu tysięcy taksówkarzy straci pracę. Przynajmniej połowę zawodów za kilka lat już nie będzie, za to będą takie, których teraz jeszcze nie ma. Kolejne pokolenie będzie zdziwione tym, że był kiedyś taki zawód jak sprzedawca. Teraz każdy powinien potrafić to robić, bo nawet jak idziesz na rozmowę rekrutacyjną do pracy to musisz sprzedać własną osobę.

 

Jak chcesz wykorzystać to, że w internecie pojawi się 2 miliardy potencjalnych klientów? Zostawisz to w spokoju i nie będziesz tracił czasu na budowanie wizerunku w internecie? Może lepiej wywiesić na ogrodzeniu od płotu bilbord, mając nadzieje, że ktoś zdąży przeczytać pędząc samochodem…?

 

Wiesz, że powstanie wiele nowych zawodów. Będą one dostosowywały się do wymogów czasów, po to żeby zaspokajać potrzeby klientów. Będą przybierały nowe formy. Np. w moim przypadku są to szkolenia, eventy, ogolnie sposób przekazywania informacji. Już teraz są w Polsce osoby, które tworzą taką poprzeczkę, że ja, jeżeli nie wezmę się teraz do pracy nad tym, aby piąć się do góry i dorównywać konkurencji na rynku, będę stanowić tło dla innych biznesów, a klienci pójdą do kogoś kogo bardziej widać. Dlatego powinniśmy tworzyć WYRAŹNĄ RÓŻNICĘ. Im mocniejszy kontrast, tym więcej osób Cię pokocha.

 

A sprzedaż? Zdajesz sobie sprawę, jak wiele potrzeba nauki i czasu, aby potrafić siebie sprzedać. Już nie mówię o jakiś produktach. Chodzi o własną osobę. Wyobraź sobie, że aplikujesz do pracy i na jedno miejsce jest 10 osób, każdy wysyła takie samo CV. I co taki rekruter ma zrobić? A gdybyś stworzył wyraźny kontrast i sprzedał siebie tak, aby pierwszą uwagę przykuła Twoja osoba?

 

Ja kiedy chciałem pracować w firmie, która posiada jedyne, nigdzie nie dostępne urządzenia do rozrywki w Polsce. Jest jedyną firmą, która oferuje same nowości. Miałem 18 lat? Co ja mogłem napisać na tym CV? Nic, więc napisalem 3 strony A4, dlaczego chcę pracować razem z nimi, co ta praca mi da, co ja mogę zaoferować od siebie itp. I oczywiście zostałem wyróżniony i przyjęty. Teraz jest już 2 rok kiedy tam pracuje i niczego nie żałuje, praca jest wspaniała i jestem zadowolony z decyzji jaką podjąłem, zaryzykowałem i zrobiłem coś innego.

 

Ta wzmianka jest po to, żeby pokazać Ci skale i ogrom rzeczy do zrozumienia, by móc patrzeć z większą perspektywą na życie. Czy uważasz, że trzymanie się ograniczających przekonań i schematów pozytywnie i konstruktywnie wpływa na życie? Oboje zdajemy sobie sprawę, że nie.

 

Możliwości jest niezliczenie dużo. Więc nie wkręcaj sobie, że czegoś się już nie da. Jeżeli dany rynek jest już zapełniony, to szukaj aż znajdziesz niszę, miejsce w którym jest pole do popisu. Przeważnie są to ciężkie rzeczy, ponieważ ludzie boją się wchodzić w grube tematy.

 

Ograniczenia stawiamy sobie sami – może to wyświechtanie brzmi, ale tak jest. No bo kto tak naprawdę chce teraz stanąć Ci na drodze, tak żeby Ci się nie udało? No kto? Jeżeli nie jesteś gdzieś wysoko, nie jesteś jeszcze rozpoznawalny w internecie, w gronie ludzi którzy coś osiągnęli , to nikt na Ciebie nie zwraca teraz uwagi. Wiesz dlaczego? Bo nikomu nie zagrażasz, a wielu ludzi przeważnie boi się takich osób.