Nie od razu pojawiają się rozwiązania w twojej głowie, kiedy chcesz coś zrobić czy wymyślić. Niekiedy potrzeba sporej ilości czasu, aby pomysł, który Ci się najbardziej podoba – dojrzał w Twojej głowie.

Dajmy przykład, że chciałbyś zacząć nagrywać filmy instruktażowe, edukacyjne, czy śmieszne, lecz masz pracę i wiele obowiązków, przez co wydaje Ci się, że nie masz na to czasu, chociaż bardzo byś chciał. Tworzysz sobie wyobrażenia, że najpierw trzeba się przygotować do filmu, co zajmuje sporo czasu… potem go nagrać, a przecież nie zawsze za pierwszym razem wychodzą dobre nagrania…następnie zmontować, wstawić na Internet no i najlepiej jeszcze, aby go porozsyłać po różnych miejscach, aby miał dużo wyświetleń.

Zgadza się. Na początku będzie zajmować Ci to dużo czasu, bo nie będziesz mieć żadnych schematów, ani wyrobionych nawyków, ani żadnego opracowanego planu.

W tym momencie spieszę Ci z podpowiedzią – co zrobić, aby zwiększyć szanse powodzenia na przykład właśnie w nagrywaniu filmów, a nie odłożenia tematu na bok, bo zbyt wiele Twojego czasu angażowałby projekt, a Ty go przecież nie masz – prawda?

Tak jak wspomniałem, nic nie ma od razu. Potrzebujesz każdego dnia myśleć i szukać rozwiązania na zoptymalizowanie takiego działania. Najlepiej będzie jak opowiem Ci na moim przykładzie jak stworzyłem strategię na “wyciśnięcie soku z cytryny” do końca.

Jakiś czas temu byłem bardzo zaangażowany w rozwój osobisty. Przez ponad 2 lata wkładałem 100% czasu w szkolenie siebie i próbę szkolenia innych. Organizowałem webinary, nieliczne szkolenia, pisałem inspirująco-edukacyjne wpisy na mediach społecznościowych i nagrywałem firmy na kanał youtube.pl. Lecz bez większych efektów zarobkowych (nie umiałem na tym zarobić). Zacząłem dodatkowo rozwijać firmę z agencją marketingową, to było niczym strzał w dziesiątkę. Tworzenie stron internetowych pochłonęło moje 100%. Pozyskiwanie klientów, obsługa ich, bycie wykonawcą i zarządzanie firmą spowodowało, że nie miałem czasu na rowijanie mojej pierwszej marki Uwolnij.to i swojego rozwoju.

Teraz, kiedy mija równy rok i w pewnym sensie mam wyrobione schematy działania i nawyki w branży informatycznej, a moja firma webgood się kręci, zaczęło mi przybywać więcej wolnego czasu i chęci do powrotu do rozwoju! Kiedy przez blisko 2 lata nagrywałem filmy rozwojowe i pisałem przemyślenia na fanpage na facebooku, moje życie wewnętrze było mega świadome, czułem się świetnie rozwijając.

Dlatego teraz postanowiłem powrócić do nagrywania, lecz kiedy szedłbym tą drogą, jaką przedstawiłem na początku, to każdy odcinek zajmowałby blisko pół dnia, a tyle czasu nie mam ani ja, ani Ty 🙂

Pomyślałem zatem, że kiedy nagrywałbym na szybko bez przygotowania to powstałby shit, a tego nie chcę ani ja, ani Ty 🙂 A więc, piszę posty na bloga kilka dni wcześniej, mam czas, aby rozwinąć temat szczegółowo i opisać wnioski. Mam w pewnym sensie napisany scenariusz na film. Następnie kondensuje tekst do najważniejszych rzeczy i nagrywam o tym film. Mam tak naprawdę 2w1 i wyciskam sok z cytryny 🙂

Wpis na blogu dla tych co lepiej im się czyta (z czego każdy wpis mam od razu do książki ;>) oraz film dla tych co lubią czytać, a lepiej wchodzi im film.

Po prostu genialne, lecz nie mój plan nie wpadł mi od razu do głowy. Przed dobre kilka tygodni głowiłem się z tym, jak podejść do tematu. Ciekawe co by było jakbym od razu machnął ręką…

Reasumując – kiedy chcesz zacząć coś robić, bądź działać w jakimś temcie/branży, dobrze by było gdybyś ułożył sobie jakiś plan, strategię. Dobrze by było, gdybyś na początku nie poddawał się i nie narzekał, że ciężko tylko nabrał pokory i z zimną krwią krok po kroku zbliżał się do swojego celu. Uwierz mi, narwane działanie na hop siup ura bura nie zawsze się sprawdza, przerabiałem to. Większe prawdopodobieństwo, że Ci się uda będziesz mieć wtedy jak z głową sobie wszystko zaplanujesz.

Trzymaj się,
Marcin Kurzępa